Umrzeć, bracia, za świat
Siedzimy w żółtym reflektorze
okna, umierają za nas na frontach
literatury i wojny. Godzina
snu przybliża się i czekamy
tylko na szybkie strzały deszczu,
śmierć, którą śpiewano w
marszu, jest migotliwym, fioletowym
petitem. Siedzimy przytłoczeni
gorącym brzuchem sufitu i nie
chcemy umrzeć ani za Irlandczyków,
ani za Wietnam, ani za Partię.
Grot ciężkiej jesieni wwierca się
w tarczę serca,...
Zobacz cały wiersz | Ranking: 100 |
Wybierz wiersz:
Mini Ranking:
Barykada, Moja kochana mama, Przemówienie, ...
zobacz ranking
Morskie Oko, Przemówienie, Moja kochana mama, ...
zobacz ranking
Było minęło, Przemówienie, Księgarnie, Poezja, Rośnie mi legitymacja, Wietnam, Morskie Oko, ...
zobacz ranking
Było minęło, Poezja, Wietnam, Księgarnie, Morskie Oko, Rośnie mi legitymacja, Przemówienie, Moja kochana mama, Barykada, ...
zobacz ranking
Ostatnio wybrane:
Morskie Oko, Moja kochana mama,
Hania - zobacz wybrane
Umrzeć, bracia, za świat, Morskie Oko, Było minęło, Księgarnie, Moja kochana mama, Rośnie mi legitymacja, Wietnam, Przemówienie, Poezja,
Zdzisław - zobacz wybrane
Umrzeć, bracia, za świat, Moja kochana mama, Przemówienie, Barykada, Księgarnie, Rośnie mi legitymacja,
Marek - zobacz wybrane